×

lutego 26, 2017

SIMPLE.DANCER off duty


Na co dzień jestem tancerką Polskiego Baletu Narodowego. Każdy mój dzień w pracy wygląda podobnie a jednocześnie zupełnie inaczej- o tym już wkrótce! Ale mam pewne nawyki, które nie zmieniają się prawie w ogóle, niezależnie od pory roku, repertuaru, natężenia pracy czy, w końcu, od ilości czasu wolnego :)
Dziś na blogu krótko opiszę Wam siebie, choć wcale nie było to takie proste! :) Mam nadzieję, że post przypadnie Wam do gustu, a już wkrótce na blogu będę mogła się z Wami podzielić efektami pracy z Kasią Milewską. Dzisiejszy wpis ozdabiają zdjęcia prezentujące top z wiosennej kolekcji marki MetkaBaletka. Na stronie Metki znajdziecie mnóstwo kolorowych topów dla dzieci, młodzieży i, jak widzicie, dla dorosłych! Sprawdźcie ;)


PIĘĆ RZECZY, KTÓRYCH O MNIE NIE WIECIE (chyba...)

1. Zawsze, zawsze, zawsze rano muszę napić się kawy najpóźniej 10 minut od wstania z łóżka. Gdybym jej nie wypiła prawdopodobnie nic by się nie stało, ale mimo wszystko zawsze muszę wypić spory zapas tego trunku. Inaczej czuję się po prostu nieswojo.

2. Uwielbiam jeździć samochodem. Czuć się jak ryba w wodzie? Tak czuję się za kierownicą. Miłość do prowadzenia samochodu odziedziczyłam po tacie. Mając ledwo 3-4 latka siedziałam na kolanach taty w naszym maluchu na wielkim placu manewrowym. Mój tata pracował dodatkowo jako instruktor nauki jazdy i to właśnie on nauczył mnie jeździć samochodem. Za tzw. kółkiem czuję się niesamowicie swobodnie.

3. Uwielbiam spać. Ale nie tak zwyczajnie. Ja celebruję spanie. Dlatego, gdy rano pora wstać, zwlekam z opuszczeniem ciepłego łóżka do ostatniej sekundy (żeby rzecz jasna przed wyjściem z domu zdążyć wypić zapas kawy!). Jeszcze jak mieszkałam w bursie wszystkie moje koleżanki wiedziały, że w niedzielę będę spała prawdopodobnie aż do pory obiadu. Teraz mój mąż nie może się nadal nadziwić, jak długo jestem w stanie delektować się snem.

4. Lubię mieć wszystko dokładnie zaplanowane. Ponieważ każdy mój dzień w pracy codziennie wygląda inaczej- próby się różnią w zależności od repertuaru, czasem trwają kilka długich godzin, czasem kończę próby wcześniej- zawsze wieczorem przed kolejnym dniem planuję, co robić po pracy. I tak, zawsze mam dokładnie zaplanowane co będzie na obiad, gdzie muszę podjechać i co gdzie kupić, czy znajdę czas na spotkanie z przyjaciółką akurat jutro czy dopiero za dwa dni. Wszystko to muszę sama ze sobą ustalić :)

5. Często pytacie mnie o moją dietę. Na blogu niejednokrotnie opisywałam jak wygląda moje dzienne spożywanie posiłków, czasem pokazuję Wam propozycje lekkostrawnych potraw, ale musicie wiedzieć, że lubię porządnie zjeść. Do pewnego momentu mojego życia uznawałam, że kuchnia włoska jest bezsprzecznie najlepsza na świecie i że wszelkiego rodzaju pasty i pizze to dobro nadrzędne. Jak się okazuje, moje kubki smakowe chyba zapragnęły doświadczyć innych doznań i ostatnimi czasy nie wyobrażam sobie tygodnia bez kuchni azjatyckiej! Sushi, makaron chiński czy kultowy pad thai to coś, co mogłabym jeść na okrągło :) niestety, są to dania dość ciężkie (może z wyjątkiem sushi) i w ciągu dnia, między próbami czy przed spektaklem nie mogę sobie na nie pozwolić, bo czułabym się za ciężko. Ale w wolny weekend, czemu nie? Raz na jakiś czas takie guilty pleasure nikomu nie zaszkodzi ;)




W tym poście pisałam Wam o tym, jak bycie tancerką pomaga mi w codziennym życiu i jak wpływa na moje relacje z innymi. Jeśli jesteście ciekawi, zajrzyjcie :)

TOP z odkrytymi plecami  MetkaBaletka
Culottes Stradivarius
Torebka Michael Kors

Zdjęcia zostały wykonane w hotelu Mansor w Ząbkach pod Warszawą (jeszcze hihi)

MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER

17 komentarzy:

  1. Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja muszę ze sobą wszystko dokładnie zaplanować na następny dzień. I też piszę jak i gdzie mam podjechać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już mam to opanowane do przesadnej perfekcji :D Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ja też uwielbiam spać... ale średnio od jakiś trzech lat mój sen jest przerywany przez moje dwie małe istotki :)
    Piękne zdjęcia! Piękna modelka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. osobiście jeszcze tego nie doświadczyłam, ale moja przyjaciółka niedawno została mamą, więc co nieco słyszę :D pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. Piekne zdjecia!!! <3
    Podczas snu najlepiej sie cialo regeneruje :) Rowniez uwielbiam prowadzic samochod i zawsze uwazalam ze latwosc z jaka mi to przychodzi jest zasluga, tanca wlasnie, jako ze taniec uczy dobrej orientacji w przestrzeni oraz cwiczy koordynacje - oko-reka/noga :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda! Coś w tym jest, choć nigdy nie myślałam o tym w ten sposób! Dzięki za taką ciekawą sugestię! :)

      Usuń
  4. Uwielbiam balet... kiedyś, spotykałam się z tancerzem i trochę pochłonął mnie wówczas taniec, opera, balet, próby... Z jednej strony było to fascynujące... z drugiej nasłuchałam się dużo złego o tym środowisku. Chętnie zostanę dłużej w Twoim świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Punkty 3 i 5 mogłabym przypisać także do siebie. Sen, to obok podróży moje największe uzależnienie. :) A kuchnia włoska i azjatycka, to moje bezsprzeczne faworyty! Myśl, że jeszcze przez 3 miesiące nie zjem sushi, ani pysznych, włoskich past jest przygnębiająca... Laponia musi mi wystarczyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy byłam mała, to chodziłam przez 3 lata na balet, byłam nim bardzo zafascynowana. Żałuję, że tak szybko zrezygnowała. Też uwielbiam sushi, ale u mnie nadal kuchnia włoska zdecydowanie jest na pierwszyszym miejscu. Zwłaszcza makaron.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam makarony <3 dlatego też z kuchni azjatyckiej najbardziej przepadam za pad thaiem z makaronem :P hihi dziękuję za komentarz i pozdrawiam!

      Usuń
  7. Te zdjęcia są tak ujmujące że nie mogę oderwać wzroku. No dobra, od Twojego idealnego brzucha też (wyobrażam sobie ile to musi być pracy). Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, dzięki ;) również pozdrawiam!

      Usuń
  8. Ależ ta bluzka ma zdradzieckie plecy! :O
    Culottes zaprojektował chyba wróg kobiet.
    ^^ Ja też planuję ,a także prawie opisuję gdzie i jak mam podjechać.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super stylizacja, ale niestety nie w moim guscie :) Chyba nigdy nie odkryje juz brzucha pelnego rozstepów po ciazy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że podzieliłaś się tymi ciekawostkami. Podziwiam - figurę, zapał do pracy i zawód. :) Powodzenia na dalszej drodze ;)

    OdpowiedzUsuń

podobne posty
Copyright © 2016 SIMPLE.DANCER's life , Blogger