×

września 29, 2016

Jak przetrwać początki jesieni?

Zdjęcie Tomasz Fabiański

Przesilenie jesienne, coraz krótsze dni, brak słońca i deszcze... każdy z nas to zna. Niemoc, niechęć i brak motywacji do codziennych zobowiązań. Niestety czas goni do przodu, nie oglądając się za nami. A my? Nam pozostaje zaciśnięcie zębów i sprawienie samym sobie satysfakcji, że wbrew nieprzyjemnym warunkom dokonaliśmy tego, co uważaliśmy za niemożliwe, nawet jeśli miałoby to być tylko (albo aż!) wstanie z łóżka.
Codziennie od kilku dni mam kilkugodzinne próby do Bajadery. Codziennie to samo, bo układy choreograficzne trzeba szlifować do perfekcji... a na koniec dnia próby do powracającej do repertuaru Persony. Niestety ból pleców nadal mi dokucza i zaczyna mnie to powoli bardzo irytować. Ale... przecież ja właśnie tego chce, czyż nie? Codziennie zadaje sobie pytanie: czy wytrzymam? Czy będę miała siłę, aby podołać wszystkim próbom? Czy będzie dobrze? Czy plecy wytrzymają, czy w końcu będę zmuszona pójść do lekarza... po kilku pierwszych próbach udaje się do Pauliny, naszej fizjoterapeutki. Proszę, aby sprawdziła stan moich mięśni przykręgosłupowych 'nie jest gorzej, ale musisz uważać. Mam dla Ciebie zestaw ćwiczeń, musisz je wykonywać codziennie'. Po masażu wykonuję zadane przez Paulinę ćwiczenia, a następnie wracam na kolejne próby. Aby nie nabawić się poważnych kontuzji ważne są dodatkowe ćwiczenia na siłowni, a największą motywacją do ich wykonywania są zbliżające się spektakle. Występy przed publicznością to nasza praca i nie możemy pozwolić, aby kontuzje wykluczyły kogokolwiek ze spektaklu. Zresztą, nikt tego nie chce.

Zdjęcie Tomasz Fabiański


Niezależnie od wykonywanej przez nas pracy, nie zapominajmy o tym, jak ważny dla naszego ciała jest odpowiedni wysiłek fizyczny. Czy pracujesz w korporacji czy długo przesiadujesz za kierownicą samochodu, albo wręcz przeciwnie, cały dzień stoisz- pamiętaj, aby dać swoim mięśniom upragniony odpoczynek. Warto odnaleźć w sobie ulubioną aktywność fizyczną- joga, pilates, balet dla dorosłych, ostatnio coraz bardziej popularny body ballet, czyli połączenie elementów tańca klasycznego i fitnessu, które pozwoli na zgrabne rzeźbienie sylwetki. Równie popularne są zajęcia ze stretchingu, czy chociażby aerobiku. Paradoksalnie, bo to przecież dodatkowy ruch, pozwoli to na zrelaksowanie przede wszystkim umysłu w tak trudnym dla naszego organizmu okresie, jakim jest przesilenie jesienne. Ważna jest odpowiednia motywacja. Dla mnie to moje zdrowie. Myślę, że w przypadku wielu osób również. Bo jeśli bolą Was plecy, to warto pójść na basen (ja akurat nie lubię pływać ;) ), jeśli czujecie przykurczone mięśnie od ciągłego stania, to stretching może okazać się zbawienny.

Zdjęcie Tomasz Fabiański

Nie zapominajmy także o prawidłowej, zbilansowanej diecie! I nie mówię tu o sylwetce i chudnięciu, a o zapobieganiu niechcianym przeziębieniom, których sezon zaraz na dobre się rozpocznie! Teraz, gdy jesień nabiera rozpędu, możemy modyfikować nasze menu o warzywa i owoce sezonowe czy dodawać do potraw więcej przypraw korzennych o działaniu rozgrzewającym. Niebawem na blogu pojawi się propozycja dania orange power! Dynia, czerwona soczewica, marchewka i pomarańczowa papryka... to tylko kilka składników tej pomarańczowej bomby witaminowej! A dziś powrócę do przepisu na mleko kurkumowe: najważniejszym składnikiem takiego napoju jest kurkuma. Przygotowujemy go na bazie mleka migdałowego, które bogate jest w kwasy tłuszczowe omega-3 (szeroko wspomagające odporność), żelazo oraz błonnik. Do szklanki mleka dodajemy pół łyżeczki kurkumy. Kurkuma znana jest między innymi dzięki wspomaganiu obniżania poziomu cholesterolu we krwi i glukozy. Silnie działa przeciwzapalnie oraz odkażająco, a także dobroczynnie wpływa na żołądek, łagodząc ewentualne dolegliwości. Dzięki cytrusom, które dodajemy do mleka oraz imbirowi, zyskujemy moc witamin! A miód to źródło niezastąpionej energii, które dodatkowo nawilży nasze schorowane i zmęczone ciągłym kaszlem gardło. To idealna opcja na jesień- działa wzmacniająco, a także koi :)



Jedna porcja:

Szklanka mleka migdałowego
1/2 łyżeczki kurkumy
Wciśnięty sok z połówki cytryny i pomarańczy
Łyżeczka miodu
Świeżo starty imbir


Zajrzyjcie na portal KobiecePorady.pl po więcej inspiracji!


MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER

1 komentarz:

  1. Tez nie lubie zimna i deszczu. Na szczescie jeszcze mamy cieple i sloneczne dni ! Jak sie pogoda zepsuje na dobre, to wyjade 1500 km na pld Europy. Lecz i tam niebawem nadejda sloty. Ale zawsze bedzie troche cieplej. Tam tez trudniej sie przeziebic ! Conrad z "L".

    OdpowiedzUsuń

podobne posty
Copyright © 2016 SIMPLE.DANCER's life , Blogger