×

czerwca 23, 2016

SIMPLE.DANCER w pracy



MAKIJAŻ SCENICZNY
Chyba nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć czym charakteryzuje się, albo czym powinien charakteryzować się makijaż sceniczny. Czy odbiega on daleko od klasycznych standardów wykonywania codziennego make-up'u? Na pewno pod uwagę wziąć trzeba pewne aspekty. Po pierwsze wielkość sceny i jej odległość od widzów. Osoby siedzące w ostatnich rzędach trzeciego balkonu (mówię tu o dużej scenie Teatru Wielkiego- Opery Narodowej w Warszawie) z pewnością widzą twarze tancerzy poruszających się na scenie znacznie mniej wyraźnie aniżeli ci, którzy spektakl oglądają z I rzędu na parterze. Dlatego niezbędne są pewne triki. Makijaż zawsze zaczynamy od oczu (nie liczę podkładu nakładanego na twarz). Robią tak zarówno profesjonaliści, jak i tancerki, ponieważ to ogólna, podstawowa zasada malowania twarzy. Oczy w makijażu scenicznym są bardzo ważne- nie należy ich optycznie zmniejszać. Wręcz przeciwnie- należy je powiększyć. Stąd chociażby sztuczne rzęsy mające na celu 'dodatkowe otwarcie oczu', ale także nałożenie białą kredką kreski w wewnętrznych kącikach oczu. Ja używam do tego perłowej kredki (biała wydaje mi się zbyt pretensjonalna). Pamiętam jeszcze moje starsze koleżanki malujące w samym wewnętrznym kąciku oka czerwoną kropkę- domniemam, że również w celu jego powiększenia. Teraz już tego nie widuję.

Po drugie, i czasem znacznie bardziej istotne, to dopasowanie makijażu do roli a także kostiumu, a przede wszystkim do światła.
W Bajaderze make up tancerek musi być zupełnie uniwersalny: zarówno solistki, jak i tancerki corps de ballet przebierają się przynajmniej 3 razy. Czasem przebiórka jest bardzo szybka. Co za tym idzie make up powinien być klasyczny, w stylu beauty: musimy się pomalować tak, jak dla naszego typu urody jest to najbardziej odpowiednie. Jednym słowem w taki sposób, abyśmy czuły się dobrze, pewnie i kobieco.

W przypadku niektórych spektakli, np. Święta wiosny w choreografii Wacława Niżyńskiego, make up jest z góry ustalony, dostajemy zdjęcia, wedle których się malujemy. To tzw. charakteryzacja sceniczna. Najpopularniejszym jej przykładem jest postarzanie postaci odpowiednimi trikami.

Generalną zasadą make up'u scenicznego jest umiejętne konturowanie i rzeźbienie twarzy, aby w mocnym świetle na scenie wyglądać korzystnie a nie karykaturalnie. Przede wszystkim wszelkie wypukłości na twarzy (nos, kości policzkowe, tzw. strefa T) rozjaśniamy. Natomiast wszystko, co wklęsłe przyciemniamy i koloryzujemy. Często również przyciemnia się linię włosów nad czołem, szczególnie jeśli ktoś ma zakola, aby czoło nie był zbyt duże, dzięki temu rzeźbimy owal twarzy.

Kontury twarzy dzięki make up'owi łatwo możemy poprawić. Azjatki mocno podkreślają oczodoły, wewnętrzne kąciki oka i część nosową. Dzięki tym prostym trikom wydobywają z twarzy głębię.




Nadszedł ten dzień! Po czterech latach do repertuaru wróciła Bajadera! Dziś pierwszy spektakl... to zarazem ostatni tytuł, który Polski Balet Narodowy wystawia w tym sezonie. W niedzielę mamy nasz ostatni spektakl... i zasłużone wakacje! :) Na scenie pojawi się troszkę debiutantów, m.in. Dawid Trzensimiech już dziś wieczorem wcieli się w postać kultowego Złotego Bożka :)

MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER


1 komentarz:

  1. będzie kiedyś makijaż krok po kroku? niedługo mam pierwszy konkurs baletowy i nie wiem jak sie pomalować

    OdpowiedzUsuń

podobne posty
Copyright © 2016 SIMPLE.DANCER's life , Blogger