×

maja 28, 2016

ROCK IS MY BOYFRIEND!



Ci z Was, którzy śledzą portale społecznościowe, na których udzielam się bardzo często, być może zapamiętali, że mój narzeczony gra w kapeli rockowej... Razem z trójką swoich kolegów tworzą zespół Shut the Monkey! W piątkowy wieczór wybrałam się na koncert chłopaków do stołecznej Harendy. 
Muzyka rockowa towarzyszyła mi od najmłodszych lat. Doskonale pamiętam, jak w każdą niedzielę, jeśli mój tata nie pracował, starannie wyciągał  jedną z wielu swoich ukochanych płyt winylowych, delikatnie wkładał do adaptera i uruchamiał go... Z głośników dobiegały charakterystyczne trzaski... Tata siadał w swoim fotelu, ja wraz z nim i razem wsłuchiwaliśmy się w kolejne nuty utworów jego (i teraz moich) ulubionych zespołów rockowych. To przecież musi być przeznaczenie, że mój przyszły mąż również kocha taką muzykę! To dzięki M uczestniczyłam w kilku naprawdę świetnych koncertach, m.in. Muse, Kings of Leon czy Biffy Clyro. Moim najulubieńszym ;) zespołem rockowym jest Led Zepplin. A Wy macie swoje ulubione kapele?

W dzisiejszym poście, nawiązując do rockowego wstępu, chciałam Wam zaprezentować stylizację na rockowo we współpracy z marką MetkaBaletka! W takiej odsłonie doskonale czułabym się na którymś z wyżej wymienionych koncertów (choć na letnie festiwale w plenerze wybrałabym jednak trampki...). Autorką zdjęć jest także Kasia Banaszek. Tym razem tiulowa spódnica od No.i.Jak trochę się postrzępiła, a to dało fale możliwości w stworzeniu niepowtarzalnego outfitu. Po dodaniu klasycznej, skórzanej ramoneski od razu otrzymujemy charakterystycznego pazura.












Spódnica, bluzka NO.i.JAK/MetkaBaletka
Ramoneska TKmaxx
Buty ZARA
Torebka Michael Kors
Naszyjnik Bijou Brigitte




MIŁEGO WEEKENDU KOCHANI!
OBY NAM PIĘKNO SŁOŃCE TOWARZYSZYŁO CAŁY CZAS :)

SIMPLE.DANCER

5 komentarzy:

  1. Też lubię Led Zepów :) Właśnie niedawno zastanawiałam się jak zatańczyłabyś np. "Bohemian Rhapsody" , bo "Stairway to heaven" wydaje mi się samograjem ze względu na treść.
    Spódniczka fajniasta, mnie rozbawiło pytanie "no i jak" na bluzce jako pytanie czytelników o efekt.
    Koncert się udał?
    Pozdrawiam, U.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 'Stairway to heaven' to moja najukochańsza piosenka Led Zepplin (i chyba w ogóle) ze względów osobistych....... :) Tańczyłam kiedyś do rockowych kawałków przy okazji warsztatów choreograficznych Polskiego Baletu Narodowego, ale to było lata świetlne temu ;) Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Zawsze gdy piszę do Ciebie zastanawiam się czy mimowolnie nie sprawię Ci przykrości, nie urażę Cię. W moim odczuciu trudniejsza do zilustrowania wydaje mi się "B. Rhapsody", ale nie jestem tancerką / choreografem/ scenarzystą.
      To piękna i ważna, bardzo osobista dla mnie piosenka. Są tam niosące nadzieję słowa: "If there's a bustle in your hedgerow, don't be alarmed now, It's just a spring clean for the May queen."
      Szczęścia w nadchodzącym tygodniu życzę , U.

      Usuń
  2. Piękne połączenie - troche Ciebie, trochę Twojego chłopaka. :)

    OdpowiedzUsuń

podobne posty
Copyright © 2016 SIMPLE.DANCER's life , Blogger