×

lutego 10, 2016

Baletowa moda #10 z marką MetkaBaletka


Pokazywałam Wam niegdyś na blogu efekty sesji z Adamem Dorozińskim, w  której udowadniałam, że nasze codzienne ubrania z łatwością mogą przeistoczyć się w outfit nadający się do ćwiczeń... tutaj możecie zobaczyć ten post.
Dzisiaj mam dla Was kolejny dowód... Ubrania marki MetkaBaletka idealnie sprawdzają się na sali oraz w street'owych stylizacjach. Bordową, tiulową spódnicę widzieliście już w sesji wykonanej na sali (tutaj), dzisiaj możecie oglądać ją w codziennym wydaniu w połączeniu z kremowym płaszczem i także bordowym kapeluszem.

Autorką zdjęć jest wspaniała Kasia Banaszek!
Co sądzicie o tym połączeniu? Jak widzicie świetnie sprawdziło się w Łazienkach Królewskich w taneczno-modowej sesji :)







Obejrzałam już w całości I sezon serialu Flesh&Bone (Pot i łzy) i... jestem zawiedziona :( nawet jako serial dramatyczny sam w sobie mnie nie zaskoczył. Niestety, poruszenie zbyt wielu negatywnych wątków nie mogło skutkować w pozytywnym rozwinięciu fabuły...
Dziś przedstawię Wam kilka nurtujących mnie kwestii z perspektywy profesjonalnej tancerki, ponieważ jest to dla mnie zgoła najprostsze zadanie... Wielu z moich czytelników wspominało, że w serialu jest za mało tańca. Osobiście uważam, że tańca było w sam raz, ale faktycznie wątki fabularne, niebezpiecznie ocierające się o patologię, przyćmiły sceny taneczne, w których wystąpili naprawdę znakomici tancerze! Sasha Radetsky to mój osobisty faworyt, ale ja zawsze go lubiłam (obok Stieffel'a i Corelli z American Ballet Theatre). Moją uwagę przykuła także wykonawczyni głównej roli, Sarah Hay. Niemniej jednak... to właśnie Claire, główna bohaterka, jest dla mnie najbardziej niezrozumianą postacią w tej produkcji. O dziwo, bo to przecież serial o niej, przedstawiający jej historię. Początkowo przedstawiona jako młoda, zdolna, pracowita i piękna tancerka, z odcinka na odcinek odnosiłam wrażenie, że chodzi ona na próby z przymusu, że tańczy, bo ktoś jej kazał. A jest to najgorsze, co może spotkać tancerza. Pamiętacie, jak pisałam Wam, że tancerze zostają nimi z powołania? Niestety, pomimo tego jak piękna jest Sarah Hay, grana przez nią Claire nie zachwyciła mnie swoim charakterem. O wiele lepiej na tym gruncie wypadła Irina Dvorovenko, grająca powoli gasnącą gwiazdę baletu, która za wszelką cenę pragnie utrzymać się na topie... Moim zdaniem pięknie została przedstawiona scena, w której Kira (Dvorovenko) zaczyna rozumieć, że to ten moment, zmierzch... i z podniesioną głową wychodzi z teatru, aby nigdy więcej do niego nie powrócić. Kolejny wątek dotknięty tylko namacalnie to problemy z odżywianiem współlokatorki Claire, Mii. Mia praktycznie nic nie je, aż w końcu częściowo traci wzrok... Brzmi okropnie, prawda? Sam wątek anoreksji wśród tancerek chcę poruszyć na blogu w osobnym poście, ponieważ uważam, że najwyższa pora zabrać głos rozsądku w tej sprawie... Jestem tancerką baletu, nie anorektyczką.
Na zakończenie dodam, że ostatnia scena serialu, jak bardzo nie byłaby drastyczna, również ukazuje nam prawdę o życiu zawodowym tancerzy: nieważne co by się działo w Twoim życiu prywatnym, musisz wyjść na scenę i zaprezentować się z jak najlepszej strony. To prozaiczne, ale najprawdziwsze. Widzowie płacą za bilety i oczekują spektaklu na najwyższym poziomie. Nie możemy ich zawieść!


Zdjęcia Kasia Banaszek (katebanaszekphotography.blogspot.com)
Spódnica tiulowa No i jak/MetkaBaletka
Płaszcz ZARA
Kapelusz H&M
Pointy GAYNOR MINDEN


MIŁEGO WIECZORU!

SIMPLE.DANCER






8 komentarzy:

  1. Bardzo ładne zdjęcia, takie "lekkie"! Super post. Sama ostatnio myślałam, żeby się zapisać na balet, ale 16 lat to już trochę za późno :c Ale zamierzam sobie w najbliższym czasie kupić spódnicę tiulową, bo zawsze chciałam taką ponosić <3 Pozdrawiam i zapraszam na najnowszy post!
    http://inspiracje-gabrieli.blogspot.com/2016/02/hi-dzisiejszy-post-jak-widac-jest-po.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ zawsze możesz spróbować! Na pewno znajdziesz zajęcia z baletu dla starszej młodzieży w niejednej szkole tańca (w zależności oczywiście skąd pochodzisz) :) A spódnica tiulowa to świetna sprawa, bardzo lubię! :) miłego wieczoru!

      Usuń
  2. Przepięknie prezentujesz się w tych braniach! Ta spódnica <3
    Mam bardzo podobne odczucia co do serialu flesh&bone a zwłaszcza w kwestii Claire...Mam wrażenie, że twórcy tak strasznie chcieli szokować że chyba się pogubili w przedstawieniu tego świata? Nie podoba mi się również tendencja do "urywania wątków". Psychologicznie niektórzy bohaterowie wręcz mnie irytowali.
    Ciekawa jestem czy będzie kolejny sezon. Pozdrawiam :)!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia, ciekawy wpis. Jak zwykle Pani Aneto :-) ! Dziękuję i pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne zdjęcia *.* Śliczny perfekcyjny uśmiech delikatna cera i promienujaca radość.
    Stylizacja jest przepiękna tiulowa spodniczka jest przepiękna !
    Sliczne Ci w kalapeluszu.
    Drugie i trzecie zdjęcie jest rewelacyjne <3
    *Bykocur*

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie piękne zdjęcia *.* O serialu nie słyszałam i choć może zawieść chyba jednak się skuszę i sprawdzę parę pierwszych odcinków :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwaga spojler Flesh&Bone ;) Z tego co pamiętam to w wątku Mii z jednej strony była anoreksja i to, że nic nie jadła, a z drugiej utrata wzroku związana ze zdiagnozowanym później stwardnieniem rozsianym i kolejny problem - problem końca kariery zanim ta się na dobre zaczęła. Jeśli chodzi o kolejny sezon to (niestety) nie jest planowany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, już to wyjaśniałam :) dla mnie po prostu przedstawienie wątku anoreksji było nazbyt dosadne, przez co odebrałam wątek o tej bardzo przykrej chorobie jako dodatek do i tak dużej tragedii bohaterki :( też czytałam, że drugiego sezonu nie będzie. Pozostaje czekać na nowe produkcje z baletem w tle :) pozdrawiam i dziękuję za komentarz!

      Usuń

podobne posty
Copyright © 2016 SIMPLE.DANCER's life , Blogger