×

listopada 15, 2015

SIMPLE.DANCER w domu


Kilka razy wspominałam na blogu o tym, jak bardzo moje mieszkanie jest dla mnie ważne. Ogromnie interesują mnie tematy związane z urządzaniem wnętrz, to moja mała odskocznia od baletowej codzienności...
Czasem nawet łapię się na tym, że podczas próby, kiedy czekam na kolejne powtórzenie zadanych elementów, moje myśli krążą wokół sklepów z akcesoriami wnętrzarskimi oraz w jaki sposób poszczególne dekoracje by wyglądały w moich czterech kątach. Szybko jednak wracam do swoich obowiązków, odpychając od siebie te złowieszcze rozważania! Czasem pochłania mnie to tak bardzo, że pewne zmiany chciałabym wprowadzić już! Teraz! Na szczęście mój narzeczony zawsze stoi na straży i studzi mój ogromny zapał, kiedy wpadam w dekoratorski szał :) Na szczęście, ostatnio mogłam pobudzić wodze mojej fantazji pomagając mojej serdecznej koleżance z pracy, Alex (którą na pewno kojarzycie ze zdjęć pojawiających się na blogu), w małym liftingu jej wynajmowanego mieszkania. Odważyłam się nawet sama zawiesić karnisze. Choć nie raz przegrywałam starcie z wiertarką, udało mi się i zdają swój egzamin po dziś dzień. U siebie postanowiłam wprowadzać zmiany powoli, polegające na odświeżaniu dotychczasowego wizerunku mojego małego mieszkania. W ostatni weekend zabrałam się za sypialnię! Świeże kwiaty do dla mnie wnętrzarski must have, doskonale ocieplają każde wnętrze. Do tego długie zasłony i przyjemne dla oka cotton ball lights, szczególnie podczas ekstremalnie długich jesienno-zimowych wieczorów.

Inspiracją do poczynienia zmian była dla mnie książka polecana na jednym z moich ulubionych blogów, gdzie autorka w jednym z wiosennych postów, pisała o książkach Jennifer L. Scott prawiących o eleganckim stylu życia i prowadzeniu domu czy mieszkania. To Lekcje Madame Chic oraz W domu Madame Chic. Oczywiście rzeczywistość życiowa w Stanach Zjednoczonych czy Paryżu zdecydowanie różni się od naszego stylu życia, niemniej wiele wskazówek znajduje swoje zastosowanie i u nas. Zainteresowana przeczytałam obydwie pozycje i postanowiłam kilka sugestii wprowadzić w życie. Wielu z Was nie raz słyszało maksymę, że czysty, poukładany dom to uporządkowane życie. Jako tancerka mam w sobie wyćwiczoną samodyscyplinę, która niezmiernie przydaje się przy prowadzeniu domu. Choć nie raz tracę cierpliwość, 'odnajdywanie wewnętrznego spokoju' polecanego przez Scott, faktycznie zdaje się działać! Poza tym, moja praca również wymaga samozaparcia, cierpliwości i opanowania. To samo poczucie postanowiłam przenieść na domowy grunt. Oczywiście to wymaga czasu i może wydać się początkowego zabawne i infantylne, ale to naprawdę działa!

Poza tym, wspaniale się wypoczywa w odświeżonych pomieszczeniach, których zmiana nas cieszy, a tym większa jest satysfakcja, że czegoś dokonaliśmy sami! 

Zdjęcia mojej malutkiej sypialni pojawiły się na Fanpage'u  bloga Dekorator Amator!
To szczególne wyróżnienie :) 



From time to time I mention how much I love my tiny studio apartment on the blog. I am interested in anything that is connected with decorating home and interior design in general. This is my other hobby about which I think and wonder at any free moment during a day. Sometimes, I even catch my thoughts wandering around home decor during rehearsals in theatre! But quickly I get back to my ballet duties and leave anything linked with home for later... I am that kind of person who, if once thinks about any change, needs to make it right now! Luckily, my fiancee is always there trying to uphold my intentions. At least for a while ;)

Anyway, this year I decided to bring in some changes. It is mostly because I have read Jennifer L. Scotts' books about leading a chic lifestyle. Those books, Lessons from Madame Chic and At home with Madame Chic were once recommended on one of my favourite polish blogs. Of course, living in America or Paris is quite different than polish lifestyle, but we can take many suggestions to ourselves and try to live them. That's what I recently did. And I started from my closet and bedroom. This is why today I would like to show you a tiny bit of my tiny kingdom :) The pictures from my upgraded bedroom appeared on the fanpage of popular polish interior blog, www.dekoratoramator.pl. What do you think?

Besides, it is great to spend your free day in a space that matters to you, that you love and, especially, that you created with your own hands, isn't it? 





Po zakończonych pracach mogłam odsapnąć z książką :)

Time for myself :)

Ten śmieszny pluszak to ogrzewacz do stóp! 


Szlafroczek z moim imieniem wyhaftowanym na plecach dostałam od mojej przyjaciółki, jako prezent dla świadkowej!
This robe with my name on the back, I got from my best friend for being her Maid of Honour!



W tym tygodniu rozpoczynamy próby sceniczne do Poskromienia złośnicy w choreografii Johna Cranko! Premiera już 27 listopada!

This week, we start stage calls for Taiming of the shrew by John Cranko! The premiere is scheduled for November the 27th!


MIŁEGO DNIA!
HAVE A NICE DAY!


SIMPLE.DANCER

6 komentarzy:

  1. Piękne wnętrze! Bilet na premierę już kupiony także będę trzymać kciuki ;) Nie myślałaś może o założeniu snapchata żeby pokazywać wszystko "na żywo"?
    Pozdrawiam N :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) wstyd się przyznać, ale.... do tej pory nie wiem o co dokładnie chodzi w Snapchacie :D haha Miłego dnia!

      Usuń
    2. Snapchat to nic trudnego ;) wystarczy nagrać filmik czy zrobić zdjęcie i udostępnić na my story, zawsze możemy się umówić na lekcje instruktażową :)

      Pozdrawiam i życzę powodzenia w dzisiejszym "Strasznym dworze":*

      Usuń
  2. Gustownie i ślicznie ! Gratuluję :-) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa! Miłego dnia :)

      Usuń
  3. Przestań, to ja dziękuję! P.s. takie zdjęcie z kawą przy oknie (tylko bez koszulki;) zrobiłam kiedyś mojemu mężowi w naszej sypialni i mieliśmy straszny ubaw, że nadaje się do katalogu jakiegoś dewelopera :)

    OdpowiedzUsuń

podobne posty
Copyright © 2016 SIMPLE.DANCER's life , Blogger