×

sierpnia 22, 2015

SIMPLE.DANCER w pracy

Wizja zbliżającego się końca urlopu dla każdego z nas jest prawdopodobnie jedynym negatywnym aspektem corocznych wakacji... Ale, tak jak w naszym przypadku, gdy urlop trwa 6 tygodni, przyznam się szczerze, że po cichu cieszę się, że znów wracam do pracy :)
Ciało po kilkunastu wolnych dniach już powoli zaczyna domagać się formy ruchu, do której jest przyzwyczajone, dlatego z radością stanęłam we wtorek przy drążku w I pozycji! Po wyczerpującym sezonie 14/15 i jego intensywnej końcówce, wakacje poświęciłam na całkowity relaks, co zresztą mogliście zobaczyć na blogu. Po takiej przerwie należy spodziewać się zakwasów... walczę z nimi przy pomocy wałka i dodatkowego rozciągania. Kolejnym przyjemnym punktem powrotu do pracy jest spotkanie z koleżankami oczywiście! Ponieważ w naszej garderobie wszystkie mieszkamy w różnych częściach Polski, a nawet świata, zawsze nie mogę się doczekać spotkania ze wszystkimi po wakacjach. A dodatkowo w tym roku czekała na nas niespodzianka w postaci wyremontowanych garderób! Nasze ukochane 115 zyskało zupełnie nowe oblicze! Na pewno Wam je pokażę w niedalekiej przyszłości :)

For all of us coming back to work after holidays, espiecally quite a long ones, is one of the most negative experiences during summer... but for me, as I had exactly 6 weeks off, it was quite a relief for my body being back in theatr, tight next to my barre :)

After some days off our body starts demnading this form of movement it is used to, that's why I was so happy I stood in 1st position first time this season! After exhausting season 14/15 and its intensive ending, I definitely needed some rest. This summer I spent chilling out every single day ;) After such break, without having done nothing, it is sure to expect soreness in our legs. Right now, I am fighting them with my roller and additional exercises. Another pleasent aspect of coming back to work is meeting with my friends from the dressing room! Also, this year we had another surprise- our dressing rooms were renovated and completely redecorated! My 115 is now completely different place! I can't wait to show it to you :) Stay tuned!

Pamiętajcie, rozgrzewka jest zawsze potrzebna! Szczególnie po długiej przerwie musimy poświęcić na nią dużo czasu, aby przygotować ciało do ciężkiego wysiłku. Nie chcemy przecież ułatwiać samym sobie drogi do niechcianych kontuzji... przy okazji zawsze możemy nadrobić zaległości w rozmowach z koleżankami ;)

Remember, warm-up is always the most important part of the busy day in theatre. Especially after long break, we need time for it, to prepare our bodies for bigger and bigger effort as the season lasts. Moreover, you can always make up gossips with your besties ;)







Na początku sezonu nasze lekcje zawsze są trochę łagodniejsze i spokojniejsze. 
Z biegiem czasu, stopniowo dochodzimy do formy i jesteśmy gotowi do wyjścia na scenę!




A po lekcji... no nie możemy się nagadać ;)



Na zdjęciu poniżej ulubiona pozycja tancerzy pomiędzy ćwiczeniami. 
Dlaczego? Sama nie wiem... Po prostu tak jest ;)


Minął już pierwszy tydzień pracy... Don Kichot już prawie w całości przypomniany, 
w pełni zasłużyliśmy na weekendowy relaks ;)

Don Quixote in progress! Soon we go on stage with our first show :)


MIŁEGO WEEKENDU!
HAVE A NICE WEEKEND!

SIMPLE.DANCER

3 komentarze:

  1. Czy mogę prosić o Pani mail? Mam pytanie dotyczące rozciągania 😉

    Ps. Nie mogę sie napatrzeć na tą Pani arabeskę w poprzednim poście 😍😰

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :) proszę napisać tutaj: simple.dancerslife@gmail.com

      Miłego dnia! SIMPLE.DANCER :)

      Usuń
  2. Świetny post. Nie mogę się już doczekać kolejnego z tego cyklu. Fajnie byłoby móc zobaczyć taką lekcje na żywo, a najlepiej spędzieć w teatrze cały dzień przyglądając się pracy tancerzy.
    Pozdrawiam N.

    OdpowiedzUsuń

podobne posty
Copyright © 2016 SIMPLE.DANCER's life , Blogger