×

maja 16, 2015

SIMPLE.DANCER off duty


Długo nie udawało nam się spotkać, ale na szczęście cierpliwość się opłaciła. Adam Doroziński jest autorem kilku tanecznych sesji, z których zdjęcia możecie kojarzyć z bloga oraz Facebook'a czy Instagrama. Tym razem do tanecznej sesji udało mi się przemycić wiosenną stylizację, na zasadzie 'codzienne ubranie po założeniu point okazało się być całkiem wygodne do wykonania kilku baletowych pas' :) Pogoda dopisuje, słońce zaczyna nas rozpieszczać, to idealny moment na inaugurację sezonu dla sandałków. Te upolowała Daria na zimowej wyprzedaży w BACIE, niemniej zniechęcona postanowiła mi je odsprzedać- teraz żałuje ;) a ja cieszę się z naprawdę wygodnych butów! Dla tancerki wygodne buty na co dzień, to jak odpowiednio dopasowane pointy do pracy. Ponieważ mamy tendencję do halluksów, buty nie mogą być za wąskie, nie mogą uciskać palców, pięty czy śródstopia. Uwierzcie, polowanie na dobre buty w moim przypadku może trwać miesiącami... czasem zdarza się, że kupię coś pod wpływem impulsu a potem założę może kilka razy... Jeansy również zdobyłam podczas zimowych wyprzedaży w Hollisterze. Całość uwieńczyłam letnim akcentem w postaci wiklinowej torby. Szukałam takiej od kilku sezonów, nareszcie!

It's been a while since the last time we met with Adam Doroziński, the photographer who is an author of some of my dance photos you know from Facebook or Instagram. This time I managed to mix daily spring outfit photoshoot with some ballet reminiscences. The weather is getting better every, it is perfect tie to take out sandals from the box! The ones I am wearing in the photos I bought from Daria, my friend who bought them on winter sales. They are really comfortable which extremely importnat for dancers. Believe, sometimes I can look for proper shoes for months... It's like qith pointe shoes- shoes must be perfect, especially for ballet dancers. And as much as I love high heels, it happens often that I need to give up on them... 





Buty: BATA; jeansy: HOLLISTER; bluza: ZARA; kurtka: TKmaxx; torebka: H&M





Z niecierpliwością czekałam na weekend... próby do Wilhelma Tella, które rozpoczęliśmy w tym tygodniu są niesamowicie wyczerpujące! Choreografia jest pełna wyzwań i to podtrzymuje moją adrenalinę niemniej ilość siniaków na moim ciele dawno przekroczyła jakąkolwiek normę... jak sobie z nimi radzę? O tym wkrótce przeczytacie na blogu ;) tymczasem uciekam odpoczywać...

I anticipated the weekend so much... we started rehearsing Wilhelm Tell, the opera, with Amir Hosseinpour's choreography. The material we have been learning is extremely hard and complicated. It is a huge challenge for me as a ballet dancer to adjust to completely different style full of sharp and strict movements. The amount of bruises I am currently having on my body is uncountable... But I am happy to do that! Can't wait for the premiere!


Przypominam Wam również o poniedziałkowym spotkaniu z Krzystofem Pastorem, dyrektorem Polskiego Baletu Narodowego, w warszawskiej Akademii Teatralnej! Wstęp wolny, szczegóły znajdziecie tutaj:



UDANEGO WEEKENDU!
HAVE A NICE WEEKEND EVERYONE!

SIMPLE.DANCER

2 komentarze:

  1. Czy jeśli zacznie się chodzić na balet dopiero w wieku piętnastu lat można zostać zawodową baletnicą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy odpowiednich warunkach i predyspozycjach fizycznych, bardzo dobrym profesjonalnym treningu i niezmiernie ciężkiej pracy- można, ale jest to bardzo trudne wyzwanie. Na pewno są na świecie tancerze, którzy zaczynali w dość późnym wieku, niemniej ogromne znaczenie ma w takim przypadku także pedagog.

      Usuń

podobne posty
Copyright © 2016 SIMPLE.DANCER's life , Blogger