×

maja 07, 2015

POINTE SHOES #3


Dziś chciałam Wam pokazać w jaki sposób możemy doprowadzić nowe pointy do stanu używalności. Każda tancerka bądź młoda adeptka sztuki baletowej wie, że nowymi pointami można by poprzybijać gwoździe w ścianę... co zatem zrobić, aby pointy jak najszybciej dopasowały się do naszych stóp? Przede wszystkim pamiętajmy, że wyrabianie ich tylko siłą własnych rąk nie będzie wystarczające. Możemy też użyć młoteczka (o tym pisałam już tutaj), ale najlepiej pointy wyrabiają się na stopach. Zobaczcie kilka prostych sposobów na szybkie przystosowanie Waszych point do wygodnej pracy!

This time, I wanted to show you how to quickly prepare your new pointe shoes for effective work! Every professional dancer or a 'dancer to be' know that brand new pointe shoes  are as hard as nails. How to work with them so they become more comfortable from the start? First of all, remember that making them softer only with your hands isn't enough. You can use a little hammer (which I described here) but the best way to make them comfy is to put them on. Few simple mechanic exercises will help you make your shoes ready just on time!

Kilka releve  i 'mechanicznych' sposobów na wyrobienie point pozwolą Wam szybko dostosować pointy do Waszych potrzeb:

Few releves and mechanic exercises let you use your shoes effectively faster:








I moja ulubiona pozycja - to odruch bezwarunkowy. Zawsze, dosłownie, po założeniu point (nowych, czy już trochę starszych) kucam w pointach i opieram się na piętach stojąc na ich czubkach. W tej pozycji wypycham swoje podbicie na tyle, na ile mi ono naturalnie pozwala.

My favourite alignment :) it's like unconditioned reflex always when I put my pointe shoes on- no matter whether they're new or not. Just squat on your heels while standing on pointe shoes and lean on heels as much as your arch lets you do that. 




Czekam na Wasze propozycje dotyczące pomysłów na posty!

You have any ideas for the posts on the blog? Let me know!


Na koniec mam dla Was jeszcze kilka zdjęć z Bydgoszczy! Ich autorką jest Natalia Pasiut, tancerka baletu Opery Nova, a prywatnie moja młodsza koleżanka ze szkoły baletowej. Dzięki Natalko! :)

For the end I have for you few more shots from Don Quixote from our tour to Bydgoszcz (Poland)! 






ŻYCZĘ WAM MIŁEGO DNIA!
HAVE A NICE DAY!

SIMPLE.DANCER

6 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa jak wygląda życie w szkole baletowej, masz możne jakieś ciekawe historie, wspomnienia?

    OdpowiedzUsuń
  2. Może wspomnienia z tych warsztatów w NY z tańca Marty Graham, o których wspominałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, ten post czeka już w kolejce! Na pewno niebawem się pojawi w serii 'SIMPLE.DANCER w podróży' :) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. A ja proponuję coś o fryzurach - koczkach, utrwalaniu (jak to się dzieje, że taka fryzura wytrzymuje tyle!?), jak to zrobić itp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezbędna będzie pomoc Lidzi, naszej charakteryzatorki :)

      Usuń
    2. Oo to może od razu o makijażu? :D jakieś magiczne sposoby na to, żeby był taki trwały, na "robienie oka", żeby było wyraziste na scenie...

      Usuń

podobne posty
Copyright © 2016 SIMPLE.DANCER's life , Blogger