×

września 22, 2014

ZA GODZINĘ SPEKTAKL...



Już po pierwszych spektaklach w sezonie! Dziś chcę Wam przybliżyć godzinę poprzedzającą podniesienie kurtyny i pierwsze dźwięki muzyki...
W teatrze musimy być obecni na godzinę przed rozpoczęciem spektaklu. Ja zawsze wolę być odrobinę wcześniej, aby bez pośpiechu się pomalować i uczesać (a w zasadzie być uczesaną). W mojej "teatralnej" kosmetyczce obowiązkowo musi się znaleźć delikatny krem nawilżający oraz krem BB. Być może ku Waszemu zaskoczeniu, nie używam typowego podkładu :) uważam, iż jest on za ciężki dla mojej cery. Od tego właśnie zaczynam.

The very first performances of the Polish National Ballet of this season are behind us! Today I would like to show you what the hour before performance looks like :)
We have to be in theatre an hour before the show starts. I'd rather be there a bit earlier so I'm sure I have enough time to put my make-up on and to do my hair (or to get my hair done to be precise). In my cosmetist it's necessary for me to have moisturazing cream and BB cream which I use instead of regular foundation. I find the latter to heavy for my skin. This is what I start with.





Kiedy moja twarz i usta, nawilżone delikatną bezbarwną pomadką, stanowią już bazę do nakładania make up'u- przystępuję do działania! Po pierwsze: oczy :) Zawsze używam eyelinera do uzyskania efektu tzw. 'kociego oka'. Używam najróżniejszych odcieni cieni do powiek, niemniej zawsze stosuję jeden neutralny kolor, np. brązowy, który przełamuję jakimś odważniejszym odcieniem (wszystko zależy również od kostiumu, który ubieram w danym spektaklu). Nie zapominam o kresce pod okiem, scena jest duża, a ta dodatkowo podkreśla kontur oka, dzięki czemu twarz staje się bardziej widoczna. I rzęsy. Zawsze potraktowane grubą warstwą maskary :)

Once I have my face covered with creams and my lips with fondant on, I am ready to begin a regular make-up. First of all: eyes :) I always use eyeliner to get a look of cat-eye. I put various shades of eyeshadows. Nevertheless, I usually add some neutral tone, like beige, so I can break it with one stronger colour (it also depends on what costume I wear for particular show). I never forget about the line right below the eye which makes it more visible from the audience. And, of course, eyelashes with big quantity of mascara on them :)




A teraz moja ulubiona część makijażu! Podkreślenie policzków :) nie wyobrażam sobie wyjścia na scenę bez wyraźnego zaznaczenia kości policzkowych (dzięki Bogu, że nasza charakteryzatorka Lidia również o tym wie i nawet za kulisami sprawdza, czy aby na pewno mam swoje policzki na miejscu!) Stosuję róże i bronzery z palety MACa (jak widać mocno wysłużonej) oraz rozświetlacz High Bean marki Benefit (jest niesamowicie wydajny).

And finally my favourite part of putting a make-up! I am that kind of dancer that really like to highlight the cheek bones. I cannot imagine myslef going on stage without my cheeks ready to perform :) even our make-up artist, Lidia, is aware of that and sometimes in backstage she looks for me to check if I have my cheekbones highlighted. I use MAC's pallette, as you can see I really like it, and High Bean from Benefit.




A na koniec najbardziej kobiecy akcent :)

And at the end, the most feminine accent :)




A po spektaklu... pointy z nóg a makijaż z twarzy!

After show... pointe shoes off, make-up off!



Miłego dnia!
Have a nice day!

SIMPLE.DANCER

4 komentarze:

  1. Czyli każda tancerka sama siebie maluje i czesze? Kogo maluje pani charkteryzatorka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. malujemy się same, natomiast czesane jesteśmy przez panie charakteryzatorki. Zazwyczaj panom pomagają charakteryzatorki przy makijażu ;) zdarza się, że charakteryzacja może być bardziej wymagająca, wtedy charakteryzatorka oczywiście służy pomocą, ale to naprawdę rzadkie przypadki :)

      Usuń
  2. Czy są jakieś zasady w charakteryzacji do spektakli albo wymagania w zależności od baletu? Macie jakieś zajęcia z wizażu itp. jaki makijaż do jakiego baletu się wykonuje? Bo chyba nie może każdy sam według swojego uznania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajęć nie mamy żadnych :) zazwyczaj jest, że otrzymujemy zdjęcia danego makijażu jeśli jest on bardziej wymagający, np. do 'Święta Wiosny' Niżyńskiego. Niemniej, najczęściej jest tak, że choreograf życzy sobie np. makijaż delikatny czy mocniejszy i wtedy każda tancerka maluje się tak, jak uważa, że jest jej najlepiej, używa cieni jakie pasują do koloru jej oczu. Może też być tak, jak w przypadku 'Don Kichota' na przykład czy 'Zielonego stołu', że mamy konkretną pomadkę, której każda, biorąca w danej scenie tancerka, musi użyć :)

      Usuń

podobne posty
Copyright © 2016 SIMPLE.DANCER's life , Blogger