×

Popularne posty

sierpnia 20, 2017

Ballet&Street art

Ballet&Street art

Więc chodź, pomaluj mój świat: na żółto i na niebiesko. Niech na niebie stanie tęcza malowana twoją kredką śpiewał zespół Dwa plus jeden słowa Marka Dutkiewicza. Na taką pogodę jak dziś, ten wpis jest jak najbardziej idealny. Soczysta feeria barw doskonale poprawi humor! To chyba najbardziej kolorowy post w historii bloga. Marta Fiedler i Paweł Koncewoj, właściciele marki SoFancy Dancewear, mają wyjątkowe podejście do kolorów. W połączeniu z niebanalnym designem ich kostiumy przyciągają wzrok nawet tych najbardziej oddanych minimalizmowi :) Wybór lokalizacji i tła do sfotografowania barwnych kostiumów wcale nie musi ograniczać się do klasycznych i prostych fasad budynków czy studia fotograficznego. Marta i Paweł zdecydowali się na efektowne murale widoczne po zewnętrznej stronie murów Toru Wyścigowego Stegny. Spotkaliśmy nawet podczas sesji jednego grafficiarza skrupulatnie kończącego swoje dzieło. Co sądzicie o takiej wybuchowej kombinacji?

sierpnia 13, 2017

Baletowa pewność siebie

Baletowa pewność siebie

Jestem tancerką, balet to moja pasja... pisałam o tym już tyle razy... Ale czy kiedykolwiek pisałam za co ja w sumie kocham balet? Co mnie w nim najbardziej intryguje, jakie są moje ulubione ćwiczenia czy  spektakle? O tym przeczytacie w dzisiejszym poście!

WIARA W SIEBIE

Największą zaletą tańca klasycznego i jego dyscypliny jest odkrywanie w sobie limitów, których z początku boisz się pokonać. Ale im dłużej poświęcisz czasu i dasz ciału możliwość poznania nowych wyzwań, tym łatwiej przekroczysz kolejne bariery. Na pewno znacie powiedzenie, że najtrudniejszy jest pierwszy krok. To prawda, z tym że balet daje Tobie ogromną ilość szans, abyś ten jeden krok uczynił perfekcyjnym, ponieważ wykonujesz go za każdym razem gdy wchodzisz na salę baletową i rozpoczynasz kolejny trening. Po tygodniach ćwiczeń, przekraczasz próg kulis wchodząc na scenę i wszystko zależy od Ciebie. To jest wspaniałe uczucie, gdy zbliża się trudny element techniczny w duchu powtarzam sobie robiłaś to już tyle razy, teraz jest ten moment, dla którego pracowałaś codziennie przez ostatnie tygodnie! Zrobione! Kolejny raz udowadniam sobie, że zawsze trzeba wierzyć w siebie i swoje możliwości.

Nawet jako profesjonalna tancerka miewam dni, podczas których na rozgrzewce czy próbach nic mi nie wychodzi :( Nie mogę skoordynować ruchów, moje ciało wydaje się nieposłuszne temu, czego od niego wymagam... Wtedy zrzucam winę na muzykę, że jest za szybko, albo za wolno, ale w głębi siebie wiem, że wina jest tylko i wyłącznie we mnie... takie chwile zwątpienia są ciężkie do zaakceptowania, ale co nas nie zabije, to nas wzmocni! No bo śmiać się, czy płakać? Ćwiczyć! To właśnie między innymi takie sytuacje motywują mnie do jeszcze cięższej pracy. To cecha charakterystyczna baletu- stajesz się lepszym tylko wtedy, gdy wiesz, że jesteś zdolny do zrobienia zadanego elementu lepiej.



MOJE ULUBIONE ĆWICZENIA

Piruety. Nasz dyrektor zawsze powtarza dwa piruety to podstawa, nie mogą nie wyjść. I zgadzam się z nim w 200%. Dlatego, gdy podczas naszej codziennej rozgrzewki nadchodzi czas na kręcenie piruetów, powtarzam ćwiczenie wielokrotnie poprawiając za każdym razem drobne błędy, szukając idealnego położenia ciała, aby wykonać jak najwięcej obrotów. Dwa, trzy, cztery- im więcej, tym większa satysfakcja już od początku dnia!

Ćwiczenia przy drążku. Niekoniecznie wszystkie, ale na pewno te wolniejsze. Dzięki wolniejszemu tempu łatwiej jest się skupić na perfekcyjnym wykonaniu zadanego ćwiczenia. Oczywiście, w balecie liczy się sprawność ruchowa i w tym m.in. szybkość, ale większą satysfakcję zawsze sprawiają mi ćwiczenia wolniejsze, np. adagio (czyli powolne unoszenie nóg w górę w kierunkach do przodu, w bok oraz w tył i utrzymywanie ich na zadanej wysokości).



MOJE ULUBIONE SPEKTAKLE Z PERSPEKTYWY WIDZA

Jeszcze w szkole uwielbiałam oglądać balet Mariusa Petipy Córka Faraona ze Svetlaną Zakharovą w roli Aspicii, głównej bohaterki. Wszystko w tym spektaklu mnie urzekło: sceny zbiorowe, scenografia, historia i oczywiście Svetlana- dla mnie to wybitna gwiazda światowej sceny baletowej (ogromnie żałuję, że odwołała swój zapowiadany w Warszawie występ w roli Nikiji w balecie Bajadera kilka lat temu).

Tristan w choreografii Krzysztofa Pastora. Uważam ten spektakl za idealny przykład baletowego synkretyzmu rodzajowego. Muzyka, ruch, śpiew, subtelnie wyważone sceny zbiorowe przeplatane z duetami i solówkami głównych bohaterów. Budowanie napięcia dramaturgicznego to jedna z wielu domen Pastora w tworzeniu choreografii do kolejnych spektakli.



MOJE ULUBIONE SPEKTAKLE Z PERSPEKTYWY TANCERKI

Artifact Suite Williama Forsythe'a. Zdecydowany numer 1 z przetańczonych przeze mnie kilkudziesięciu przedstawień baletowych. Taniec w swojej najczystszej fizycznej postaci, balet neoklasyczny przekraczający granice możliwości ludzkiego ciała, niekończący się ruch, nieograniczony formą (jedne ze słów, które utkwiły mi w pamięci podczas przygotowywania wieczoru Echa Czasu, 2012, były wypowiadane przez Kathryn Bennetts, realizatorkę spektaklu, sformułowania: MORE! THIS IS TOO SMALL, GIVE ME MORE OF THIS!) Zdecydowanie jest to mój ulubiony balet. To spektakl, trwający około 40 minut, podczas którego praktycznie non stop tancerze są na scenie, naprzemiennie zmieniając się w grupach, kształtując różnorakie formy przestrzenne, wyodrębniający w ramach całości niepowtarzalne duety, solówki i układy zbiorowe. To spektakl, w którym po ostatecznym opadnięciu kurtyny, opadałam (dosłownie) z nóg ze łzami szczęścia w oczach. To ogrom satysfakcji, fizycznego wyczerpania i dumy, że udało mi się wytrwać do końca (przed finałem jedyne o czym myślałam, to mus zaczerpnięcia jeszcze jednego wdechu, bo inaczej miałam wrażenie, że po prostu upadnę i już się nie podniosę). To właśnie dawały mi Artefakty- ponadprzeciętną satysfakcję z wykonanej pracy.

Don Kichot Alexeia Fadeyecheva wg Mariusa Petipy. Balet-komedia, podczas którego, poza techniką oczywiście, najważniejsza jest zabawa oraz umiejętne operowanie naszymi zdolnościami aktorskimi :) nie było chyba spektaklu, w którym nie śmialibyśmy się pod nosem podczas jego trwania!

Śpiąca królewna wg Mariusa Petipy. Baletowe arcydzieło XIX wieku. Jeden z wielkich baletów divertissement skomponowanych przez Piotra Czajkowskiego. Ten spektakl daje ogromne możliwości wielu tancerzom na pokazanie ich umiejętności. Do tej pory pamiętam uczucie, gdy wychodziłam na scenę wraz z moimi trzema koleżankami w rolach przyjaciółek księżniczki Aurory :) Bardzo żałuję, że spektakl w 2012 roku zszedł z teatralnego afisza...



MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER




sierpnia 04, 2017

Getting ready for new season...

Getting ready for new season...

Za kilkanaście dni Polski Balet Narodowy rozpocznie próby do nowego sezonu artystycznego 2017/18! Pierwszy spektakl, Jezioro łabędzie, już 15 września. Po powrocie znad morza postanowiłam odwiedzić sklep australijskiej baletowej marki Bloch. O historii tej firmy pisałam tutaj. Ciekawa byłam wszystkich nowości. Na sklepowych wieszakach pojawiła się kolekcja Basic z kostiumami w delikatnych pastelowych kolorach oraz w odcieniu nude. To właśnie kostium nude prezentuję na zdjeciach. Jego elementem charakterystycznym są regulowane ramiączka oraz usztywnienie w biuście. Czarne spodnie-ocieplacze obecnie są przecenione.



Nowością w sklepie są modele kostiumów z ozdobnymi rzemykami. Dostępne są w trzech kolorach: niebieskim, różowym oraz czarnym. I znów Bloch mnie nie zawiódł! Design poszczególnych modeli jest wyjątkowo atrakcyjny- idealnie podkreśla plecy, ramiona czy wcięcie w talii. Skusiłam się na przymiarkę niebieskiego i różowego kostiumu.






W sklepie znajdziecie także niezbędne akcesoria, np. wygodną kosmetyczkę oraz minizestaw zawierający przybory do szycia i przygotowania point do ćwiczeń.




A jeśli mowa o pointach... dojrzałam do decyzji o zmianie point. Nie było to łatwe, ale marka Bloch oferuje tak szeroką gamę modeli, że udało mi się znaleźć ten jeden, który idealnie pasuje na moje stopy! Jego zdecydowaną przewagą jest odcięcie pod piętami oraz wykończenie z elastycznego materiału, dzięki czemu pointy bez problemu dopasowują się do stóp. Niebawem na blogu pojawi się wpis, w którym wraz z pracownikami sklepu Bloch, pokażę Wam w jaki sposób odbywa się profesjonalny pointeshoes fitting. Krok po kroku wyjaśnimy również na co należy zwracać szczególną uwagę podczas zakupu point!



Pamiętajcie, że to w sklepie marki Bloch znajdziecie popularne booties!
Są dostępne w wielu kolorach :)



W sklepie stacjonarnym trwają ostatnie dni wyprzedaży!
Ceny niektórych produktów obniżone są nawet o 40%!

Zdjęcia zostały wykonane w sklepie BLOCH WARSZAWA ul. Corazziego 4
<<www.facebook.com/bloch.warszawa>>


MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER


lipca 29, 2017

Wakacyjna stylizacja

Wakacyjna stylizacja

Im bliżej końca wakacji, tym częściej myślę o pracy. O ćwiczeniach, swojej kondycji, powrocie do stuprocentowej formy. Ale nie tylko. Kiedyś pisałam Wam, że każdego dnia przed pracą mentalnie przygotowuję się do prób.

lipca 18, 2017

SIMPLE.DANCER trenuje - wakacyjny workout

SIMPLE.DANCER trenuje - wakacyjny workout

Przerwa po całym sezonie artystycznym to dla zawodowych tancerzy czas przede wszystkim na regenerację. Pierwszych kilkanaście dni urlopu przeznaczyłam na całkowite odcięcie się od ćwiczeń. Jednak obecnie, aura nadmorskiego klimatu skutecznie mnie mobilizuje do codziennej porcji krótkiego treningu. Są ćwiczenia, do wykonania których nie potrzebujemy żadnego zaawansowanego ekwipunku, wystarczy kawałek przestrzeni a ich efekty zawsze będą zadowalające!

DESKA - PLANK

Z pozoru łatwe a jednak mocno mobilizujące ćwiczenie. Stabilizuje mięśnie przykręgosłupowe, mięśnie brzucha oraz miednicę.


TROCHĘ JOGI

Pies z głową w dół oraz pozycja rozciągająca mięśnie przykręgosłupowe.



BRZUSZKI

Klasyczne oraz takie na skośne mięśnie brzucha- ze skrętem korpusu w stronę uniesionego kolana.



A po treningu bez końca mogę wsłuchiwać się w szum fal :) 


Kostium BLOCH Warszawa

Zdjęcia M.


MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER 
Copyright © 2016 SIMPLE.DANCER's life , Blogger